• Wpisów:5
  • Średnio co: 165 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 21:49
  • Licznik odwiedzin:1 608 / 991 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Tak wiem długo mnie nie było ale bałam się wejść tu i znowu napisać że zawaliłam. Ciągle pisze że teraz będzie lepiej ale ja nawet nie wiem jak będzie. Nie wiem kiedy dam rade i czy zawsze będę zmotywowana bo czasem są takie dni kiedy mam ochotę zamknąć się w pokoju i nawet nie patrze co jem. Jem po to aby nie czuć tej pustki. Ale jak teraz sobie pomyśle że za 4/5 miesięcy wakacje to ja powinnam się pospieszyć. Moim celem było mieć zajebistą figurę do wooow ta data już dawno minęła a potem miało być do świąt, do moich urodzin w lutym a potem do urodzin mojego idola które są kurwa jutro, a ja co, a ja nadal gruba dlatego mojej następnej daty do wakacji już nie mam zamiaru tego zepsuć. Chce w końcu być swoim ideałem. Zauważyłam że ja do swojej idealnej sylwetki potrzebuje wsparcia. W mojej rodzinie wszyscy mi żałują jedzenia a zwłaszcza siostra. Nienawidzę tego uczucia dlatego mówię KONIEC i zaczynam od początku ale tym razem już ostatni raz

Bilans:
-jogurt naturalny (256)
-kawa z cukrem (40)
-bułka kajzerka (178)
-ser camembert (80)

Razem: 554/400

Przesadziłam wiem ale nie wiedziałam że bułka ma tyle kcal i nie sprawdzając zjadłam ją. Ogólnie nie powinnam jeść nic z mąki ale byłam tak głodna
Od mojego ostatniego postu nadal pije drożdże. Moja siostra jak i inne osoby mówił że to jest najgorsze co może być do picia i jak powąchają drożdże to mają ochotę zwymiotować. Mi to nie przeszkadza smak jak i zapach. Próbuje sobie wyobrażać że jem świeży chlebek albo ciasto drożdżowe z owocami (uwieeeelbiam) może dlatego tak bardzo lubię to pić.

Od dzisiaj także zaczęłam brać mannodis, który zwalcza głód. Nie wiem czy to coś działa ale po opiniach innych to działa A od jutra znów zaczynam pić ocet jabłkowy Mam nadzieję że będziecie mnie wspierać kochane <3
  • awatar NotTheOne: Jeśli nawet zawalasz, łatwiej jest ruszyć z miejsca, gdy ten fakt wyjawisz. U nas na forum jest laska która po 3 dniach każdej diety zawala - wiec nie przejmuj się. "nieważne , ile razy upadasz. Ważne, ile razy wstajesz".
  • awatar Cel-rozmiar zero.: Jesteśmy z tobą
  • awatar Sad girls smoke a lot: Ładny bilans <3 ja piję drożdże już około 35 dni :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Dzisiaj przesadziłam. Mogłabym zwalać winę na okres i mało snu ale ja powinnam nad tym panować. Nawet nie wiem kiedy ja jem dopiero po zjedzeniu zauważam co ja zrobiłam

Bilans:
-2x kawa z cukrem (60)
-jogurt naturalny (128)
-owsianka (350)

Razem: 538/300 kcal

Jest mi tak wstyd. Aktywności także 0. Mam problemy ze spaniem. Udało mi się zasnąć na 1,5h

Od dziś zaczynam pić drożdże. Słyszałam że pomaga w: przemianie materii, porostu włosów, stanu paznokci i jest dobry na cerę.
1/3 100g drożdży umieszczam w szklance i zalewam WRZĄCĄ wodą i przykrywam zostawiając na 1h. A następnie pije
 

 
Tak wiem długo mnie nie było ale musiałam wiele rzeczy przemyśleć. Jak zawsze zaczynam od nowa i mam nadzieje że dzięki waszemu wsparciu nareszcie zakończę SGD i będę chuda.

Bilans (15.02)
-2x kawa z cukrem (30)
-1/2 jogurtu naturalnego (128)

Razem: 158/400 kcal

Zero aktywności. Dzisiaj byłam bardzo zmęczona. Śpię coraz mniej dlatego nie dałam rady ale jutro się postaram jeżeli zasnę Posprzątałam dosłownie cały dom i mam nadzieje że chociaż spaliłam dzisiejsze kalorie

Dziś rozpoczynam ferie dlatego mogę się bardziej skupić na kaloriach. Gdy jestem w szkole to czuje się przytłoczona nawet jeżeli mam "lekki" dzień. Nie mogę się na niczym innym skupić i jem byle co a teraz to się zmieni
  • awatar Naomi ∞: Tak więc trzymam kciuki :*
  • awatar Déa.: Dasz rade :* tez mam ferie i identyczne postanowienia :D
  • awatar FitGirl95: Ja radziłabym zwiększyć minimalnie chociaż ilość kalorii bo będziesz czuła się słabo. :) Ale zrobisz jak będziesz uważała. Pozdrawiam kochana i zapraszam do siebie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dzisiaj tłusty czwartek a ja po raz pierwszy nie zjadłam ani jednego pączka w ten dzień. Jestem taka dumna

Bilans:
-1/2 mrożonej pizzy (342)
-1/2 jogurtu naturalnego (128)

Razem: 470/500 kcal

Aktywność:
-Wyzwanie Mel b czwartek
-7 min. skakanka
-35 brzuszków
-30|30 nożyce

Niby nie przekroczyłam limitu kcal ale zamiast pizzy mogłam zjeść coś innego. Jestem taka wściekła. Mam nadzieje że jutro będzie lepiej
Trzymajcie się chudo
  • awatar Gość: Proszę cię, nie jedz tak mało. Niestety większość osób, które cierpią teraz na zaburzenia odżywiania, właśnie w ten sposób zaczynały, ze mną na czele. Jeśli przekroczysz tę cienką granicę między odchudzaniem, a chorobą, już będzie za późno. Jeśli mogę coś doradzić to spróbuj jest regularnie 4-5 razy dziennie i wprowadzić chociaż limit 1000kcl. Schudniesz wolniej, to jasne, ale na dłużej i będzie to bezpieczniejsze. Możesz myśleć, że to głupie, że piszę ci tu teraz takie rzeczy i że ty chcesz po prostu szybko schudnąć nic więcej, ale niestety kochana to nie takie proste, uwierz. Czwarty rok zmagam się z bulimią i niestety nie tak łatwo sobie z tym poradzić
  • awatar λύκαινα.: Jutro musi być lepiej :*
  • awatar AdoringLove: Malutko :) Super inspiracje Powodzenia!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Witam was Postanowiłam założyć minibloga aby w końcu być chuda. Mam 160cm wzrostu i ważę 53kg. Jestem gruba i mam tego dość. Wiele razy zaczynałam różne diety ale za każdym razem jedzenie ze mną wygrywa. Już po raz setny zaczynam dietę SGD. Poddawałam się na 2 dniu lub pomiędzy 7 a 8 dniu ale tym razem a dokładniej w tamten poniedziałek (1.02) postanowiłam to zmienić ale niestety znowu przekroczyłam limit kalorii. Dlatego zakładam go po to aby się zmotywować do tego aby mniej jeść. Będę się starała codziennie pisać swój bilans + motywujące zdjęcia. Od jutra zaczynam ale nie przerywam SGD aby zacząć go od początku bo jakoś te początki źle jak widać na mnie działają Chciałabym ważyć 45kg czyli muszę schudnąć 8kg. A więc jutrzejszy limit to 500kcal
  • awatar Mrs. Perfect: Zależy od siły woli. Ja mam w sobie dużo samozaparcia, przez te kilkadziesiąt dni zdarzyła mi się tylko jedna chwila porządnej słabości - prawie 3000 kcal w jeden dzień.
  • awatar Yoasiczka: Witamy :-)
  • awatar Lovely Mess: Witaj na Pingerze. Powodzenia z dietą :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›